Moje maratony
Ósmy maraton - 2010, Barcelona |
|
Barcelona...marzył nam się maraton na wiosnę, w ciepłym kraju, w pięknym mieście... I było wszystko - piękne miasto, które zmierzyliśmy wszerz i wzdłuż, była wiosna, ale ciepło to było średnio...A po naszym wylocie w niedzielę w nocy spadł śnieg, pierwszy od wielu lat:) Co prawda w Polsce był jeszcze śnieg, no ale Hiszpania..!
|
![]() |
|
Taaa....to ja przed maratonem:) |
![]() |
|
| Siódmy maraton - 2009, Berlin | |
No number, no place;))Na pewno tak zapamiętam ten maraton...Kiedy w maju 2009 próbowałem się zapisać na ten maraton,
okazało się, że już za późno:(
|
![]() |
|
Ponad 40.000 biegaczy finiszowało pod bramą Branderburską... iTrasa maratonu jest łatwa, i gdyby nie moja kontuzja nogi, to chyba bym pobił PB..ale niestety nie udało się:( |
Haile Gebrselassie i
koleżanka z reprezentacji Etiopii -on był całkiem pierwszy (jak przez ostatnie 3 lata w Berlinie) a ona zwyciężyła wśród kobiet. |
![]() |
|
|
| Szósty maraton - 2009, Paryż | |
Już na jesień marzyłem o kolejnym maratonie,
dużym... |
|
|
|
Strona sportowa to klapa - całą zimę chorowałem i
dopiero na 2 tygodnie przed maratonem przebiegłem treningowo łącznie 130
km - ale odbiło mi się to kontuzją. Kolano nie było sprawne za
bardzo:( Po czasie widać (4:21:47), że nie był to dobry bieg...Chociaż z drugiej strony - zanim minąłem linię startu minęło 15 minut!, na 5 km był 6 minutowy korek, cały czas bieg w tłumie... Nie, duże maratony są dobre tylko z punktu widzenia PR-owego oraz dla tych którzy są na poole position;)) Gdybym pobiegł chociaż jak w Rzymie, to pewnie było by pierwsze 10.000... A tak to całkiem słabo :( |
| Piąty maraton - 2008, Tychy | |
Marzyły mi się Ateny na jesień, ale na marzeniach się
skończyło:( |
![]() |
|
|
Trasa jest dosyć trudna, w większości
prowadzi leśnymi ścieżkami wokoło jeziora, trochę błotnistymi, więc nogi
nieźle bolały...ale za to cały czas w zieleni;) Efektem był słaby czas - 4:06:45, ale za to 11 miejsce;), niestety na 17 którzy ukończyli ten bieg:( |
| Czwarty maraton - 2008, Rzym | |
| W końcu zdecydowałem się, niemniej całkiem
niespodziewanie, na bieg poza granicami kraju. Postanowiłem, że w 2008 będę
już biegł minimum dwa maratony, więc wybór padł na wiosenny termin -
w Rzymie. Tanie linie, tanie bilety, hostel, tydzień pobytu w Rzymie...
piękne wspomnienia, o których napiszę w innym miejscu...
Sam maraton - to gigant w porównaniu z Poznaniem - 15 tys. startujących!!. Ale organizacja wzorcowa - nie spodziewałem się tego po Włochach;)) Trasa wiodła przez większość historycznych miejsc Wiecznego Miasta - start i meta pod Colosseum, poza tym wszystkie najważniejsze zabytki - niemniej trudno się napawać widokami, gdy pot zalewa oczy...
|
![]() |
|
|
To był mój czwarty maraton, a jednocześnie
pierwszy, kiedy po 30 km zamiast padać, zacząłem przyspieszać!! Tak,
kryzys miałem po 20 km, potem było coraz lepiej. No i kiedy po 37 km już
się spodziewałem, że całkiem nieźle pobiję swój "personal best"
zaczęły się podbiegi w okolicach Colosseo...Od 40 km!!, tak od 40, zacząłem
niemal iść....po prostu nie miałem mocy... a rundkę wokoło Koloseum
prawie przeklinałem.. .niemniej triumfalnie wbiegłem na metę, z rękoma
uniesionymi ku górze...ech, gdyby nie te dwa ostatnie kilometry, to
miałbym niezły wynik... ale i tak pobiłem "pb" o ponad minutę,
a więc nadal progress jest... wynik 3:49:13 nie jest moim ostatnim słowem,
czuje to! i już myślę o tym, że może kolejny zagraniczny maraton -
hmmm... marzy mi się klasyczny maraton -ATENY!! akurat pasuje , bo w
listopadzie...
Moje miejsce zajęte w Rzymie ciągle się zmienia (nie wiem dlaczego), ale na chwilę obecną jestem 3659 [na 11.000 osób które ukończyły bieg]. No więc do roboty, chciałbym się teraz poprawić o 5 minut - ale podobno Ateny są trudne, w końcu ten pierwszy co przebiegł maraton to umarł :(( |
| Trzeci maraton - 2007, Poznań | |
![]() |
Trzeci maraton to już "rutyna"... chociaż nie było prosto, też miałem syndrom 35 km, duże bóle...i satysfakcja, wynik poprawiony o 7 minut...jest progress, więc nadal się rozwijam, mimo tego, że przygotowania były słabe [dużo stresów, mało biegania - tak ogólnie można powiedzieć..] |
| Drugi maraton - 2006, Poznań | |
| Drugi mój maraton był lepszy od tego Pierwszego. Więcej doświadczenia, lepsza kondycja, lepszy o pół godziny wynik. Ale było też ciekawy eksperyment - dzień przed biegiem kupiłem nowe buty [poprzednie "przebiegły" ponad 1200 km] i zaryzykowałem bieg w nich. No i wbrew wszelkim regułom było OK, mniej pęcherzy niż w poprzednim biegu. Ale pewnie to z powodu, że był to ten sam model [Asics Nimbus VII] przez co bardzo podobnie leżały na nodze. Niemniej maraton to potężne wyzwanie dla organizmu, i warto go pobiec aby poznać swoje ograniczenia, granice bólu...:(( |
![]() |
| Mój pierwszy maraton - 2005, Poznań |
![]() |
Zaczęło się... dawno temu chciałem już to
zrobić. Wydawało mi się to jednak niemożliwe, nierealne. Ale na pewnej
imprezie powiedziałem, że ukończę maraton ...i się zawziąłem. Było to
najfajniejsze zawzięcie - BIEGANIE JEST PIĘKNE!!!!
Niedługo załączę plan treningów jaki realizowałem od listopada 2004, który miał mnie doprowadzić przynajmniej do próby przebiegnięcia takiego dystansu...
Tutaj końcówka rozgrzewki przed startem do mojego pierwszego maratonu w życiu.. Moim celem było ukończyć maraton w czasie poniżej 5 godzin. Film ze startu 6. Poznań Maraton [16.10.2005r.] - FILM
|
|||
| Mariola zrobiła zdjęcie ze startu - niestety tych zawodników nie było dane mi obejrzeć - na szczęście nikt z nich mnie nie zdublował... | ![]() |
|||
![]() |
Po 15 km biegło mi się świetnie - miałem wrażenie, że jestem
w stanie zejść poniżej 4 godzin...
Czas po 21,1 km- 1:57:30 - całkiem niezły. Link do filmu [3,5 MB] z 14 kilometra - 14 km |
|||
| To już 30 km - boleśnie zweryfikowałem swoje umiejętności -
aż do 40 km to był jeden wielki ból!!
Częściej podbiegałem niż biegłem.... Film z 35 kilometra [3,5 MB]- FILM |
![]() |
|||
![]() |
Dopiero na 40 km znowu zacząłem odzyskiwać energię - ale to był już prawie koniec... | |||
| No i upragniona meta!!!
Film z przekroczenia linii mety [ma 3,5 MB] - META Czas netto - 4:26:39. Miejsce - 1619 [bieg ukończyło 2059 zawodników]. Zaraz za metą folia na rozgrzanie. |
![]() |
![]() |
Potem medal na szyję, zdanie chipa, odbiór certyfikatu. |
| Chwila dla prasy i można spacerkiem do domu - to prawie 3 km.! | ![]() |
|
Poniżej gadżety z 6. Maratonu - medal [dla tych którzy ukończyli], tapeta. |
|
|
|
|