Nasz dom
|
|
Mieszkamy niby w Poznaniu, ale tak naprawdę to latem, nad ranem słychać szczebiot ptaków jak na prawdziwej wsi. A począwszy od wiosny, wieczorami para słowików już od kilku lat daje wspaniałe koncerty. Wszystko dzięki temu, że mieszkamy bardzo blisko lasu otaczającego jezioro Malta. A ten las jest dość potężny, jak na miejskie warunki oczywiście.
Panorama z okna dachowego-kierunek
zachód
|
|
Do lasu mamy 200 m, a gdy się je przejdzie to można godzinami spacerować po lesie, wśród jezior, przekraczać rzekę.. Czasami z zarośli wyłoni się antylopa... To znak, że weszliśmy na teren pobliskiego ZOO. Tak wygląda teren "za drogą", raptem 300 m od naszego bloku - szczególnie piękny jesienią... |
|
|
Na jeziorze zawsze jest kilka, a czasami nawet kilkanaście łabędzi... Zimą można doskonale poślizgać się na łyżwach, pobiegać na nartach biegowych wokoło jeziorka. |
|
Osiedle Przemysława jest nieduże, raptem kilkanaście małych bloków. Ale tak się tutaj niektórym podoba, że ostatni rozpoczęto budowę następnych kilkunastu bloków... pewnie będzie trochę głośniej i trochę więcej ruchu, ale chyba nadal spokojniej niż gdzieś bliżej Centrum. Prasa doniosła, że zamieszka tutaj nasz złoty olimpijczyk, Szymon Ziółkowski [młociarz, jeśli ktoś nie pamięta]. |
|
|
A z drugiej strony osiedla, niczym monument, z zieleni wyłaniają się nie mniej zielone tankofermentory browaru.... Nawet bardzo ekologicznie to wszystko razem wygląda? Browar dobrze komponuje się z tutejszą okolicą. |
| Tą ścieżką można dojść z naszego osiedla do browaru. |
|
|
W 2003 przeprowadziliśmy się dwa bloki dalej - mamy trochę wyżej, ale za to 2 poziomy, piękne widoki.. |
| To widok na balkon odkryty, nazywany tarasem. |
|
|
A to balkon na deszcz, zbyt gorące Słońce, zimę - czyli balkon nr 2 . |