Puszcza
Augustowska
Miasto Augustów |
![]() |
|
|
Czarna Hańcza - szlak kajakarski

Poniżej szczegółowy opis trasy kajakowego spływu po Czarnej Hańczy. Szereg materiałów pochodzi ze strony p. .....[serdecznie pozdrawiam i gratuluje zamieszkiwania w tak pięknej okolicy].
Czarna Hańcza, rzeka
Czarna Hańcza jest największ± rzek± Suwalszczyzny i st±d okre¶lan± mianem
“rzeki herbowej”. Płynie z północy na południe, a następnie na wschód - kieruj±c
się do macierzystego Niemna. Fizjografowie do dzisiaj nie okre¶lili jednoznacznie
·ródeł, które daj± pocz±tek Czarnej Hańczy. Dlatego podaje się różn± długo¶ć
rzeki: 139 do 147 kilometrów, z czego na terenie Polski 108 do 117 kilometrów.
W pocz±tkowej fazie rzeki przepływa ona przez rynnę Hańczy - najgłębszego jeziora
w Polsce. Dalej przepływa poprzez Turtl, Suwałki i dopływado jeziora Wigry.
Przecina Wigry i od południowej strony Półwyspu Klasztornego wypływa w swój
dolny nizinny bieg. Płynie odt±d wyj±tkowo malowniczymi partiami Puszczy Augustowskiej.
Nie opodal wsi Rygol ł±czy się z Kanałem Augustowskim, by wspólnie toczyć wody
na wschód do Niemna.
Z całej 115-kilometrowej długo¶ci rzeki, ogólnie
dostępnym i znanym jest odcinek jez. Wigry - Rygol. Szlak Czarnej Hańczy zaliczany
jest do najbardziej malowniczych, a równocze¶niew pewnych partiach trudnych
. Je¶li jeste¶ uparty, wytrwały i dysponujesz mocnym sprzętem, możesz pokusić
się o sforsowanie odcinka od jez. Hańcza do Suwałk.
Czeka Cię wiele trudno¶ci. Sprzęt trzeba miejscami przenosić po kilkaset metrów.
Nagrod± będ± niezapomniane widoki i satysfakcja, że należysz do grona ludzi,
którym ten spływ się udał.

Z Suwałk udajemy się autobusem do wsi Mierkinie, a następnie 0,5 km pieszo na
teren byłego dworu Stara Hańcza, gdzie nad jeziorem można założyć bazę. Jest
to teren dawnego parku dworskiego. Po dworku zostały obecnie tylko ruiny. Legenda
głosi, że cofaj±ce się z pod Moskwy wojska Napoleona zatopiły obok w jeziorze
kasę jednego z korpusów. W czasie powstania listopadowego wła¶cicielem dworu
był Tomasz ¦wiatopełk-Mirski, redaktor wydawanej w Suwałkach gazety "Goniec
Województwa Augustowskiego". St±d można odbyć wycieczkę piesz± do ¬ródeł rzeki.
Idziemy na północ drog± przez wie¶ Kłajpeda do wsi Okliny (ok. 4 km.), następnie
300 m dróżk± na wschód. W dole na podmokłych ł±kach widać niepozorny rowek.
Id±c z biegiem Czarnej Hańczy widzimy spore, choć płytkie jez. Jegliniszki koło
wsi tej samej nazwy. Wypływaj±ca z jeziora rzeczka ł±czy się z Czarn± Hańcz±
i już jako nieco większy strumień przewija się ł±kami. Po około 5 km od jeziora
Jegliniszki wpada w postaci leniwej rzeczki do jez. Hańcza.
Warto zrobic wypad pieszy w najciekawsze miejsca Suwalskiego Parku Krajobrazowego.
Udajemy się piaszczyst± drog± na wschód. Za wzgórzem mijamy zagrody wsi Dzierwany.
Jeszcze dwa kilometry lasem i docieramy do wsi Smolniki. Na skraju lasu skręcamy
w prawo i z wysokiej góry podziwiamy wspaniał± panoramę na jez. Jaczno na pierwszym
planie. Stok góry poro¶nięty jest gęstym lasem, zbocze - niezwykle strome, zryte
jarami (Wilcze Doły). U podnóża góry znajduje się ok. 200 ¬ródeł, z których
strumyki s±cz± się do jeziora. Przeciwległy brzeg - niski, lekko sfalowany (ozy),
poro¶nięty brzozami. Dalej na zachód przebłyskuje woda jez. Kamenduł (nazwa
pochodzi od wigierskich kamedułów). Dolina, w której leż± jeziora, ci±gn±ca
się na południe przez wie¶ Wodziłki do jez. Szurpiły, jest ze wszystkich stron
otoczona wałami morenowymi, dzięki którym mikroklimat jest tu łagodniejszy niż
w dalszej okolicy. Smolniki - wie¶ położona na płaskowyżu ok. 20 km od Suwałk.
We wsi ładny ko¶ciółek, sklep, gospoda; 0,5 km od gospody w lesie, pole namiotowe,
w dole Jezioro Czarne z k±pieliskiem. Na końcu wsi w kierunku Suwałk, z lasku
po prawej stronie szosy punkt widokowy na jez. Kojle i Perty, nie mniej malowniczy
niż na jez. Jaczno. Na horyzoncie, za jeziorami, piękny stożek Cisowej Góry.
Smolniki s± wsi± letniskow±. Tury¶ci mog± otrzymać noclegi w kwaterach prywatnych,
a wyżywienie w gospodzie. Ze Smolnik wracamy dróżkami nad jez. Jaczno i Kamenduł.
Można skorzystać z oznakowanego szlaku pieszego i od wsi Cisówek doj¶ć do zatoki
jez. Hańcza oraz brzegiem do bazy.
Jezioro stanowi rezerwat geologiczno-morfologiczny.
Nie wolno tu zmieniać linii brzegowej, wydobywać kamieni, niszczyć ro¶linno¶ci
itp. Jezioro leży w rynnie moreny dennej z rozpadlinami tektonicznymi. Powierzchnia
- 3,05 km kw., długo¶ć 4,5 km, głęboko¶ć (maks.) 108,5 m. Brzegi zachodnie s±
wysokie i strome, wschodnie łagodniejsze. Ro¶linno¶ć wodna jest uboga. Mało
jest też planktonu. St±d niezwykła przejrzysto¶ć i niewielka stosunkowo ilo¶ć
ryb. Dno przy brzegach - piaszczyste lub kamieniste i lekko ilaste. Brzeg jeziora
to w większo¶ci wysoki wał nagromadzonych różnej wielko¶ci głazów, prawie na
całej długo¶ci nadaje się do k±pieli. Dno jeziora jest silnie sfalowane. Liczne
płycizny (górki), ci±gn±ce się do 50 m w jezioro. Spadek miejscami do 45%. Liczne
półwyspy i zatoki. Lewy wschodni brzeg pokryty jest lasem. W zatoczce po lewej
stronie jest dobre miejsce na biwak. Następna zatoka obszerna, z kamienistymi
płyciznami i głębokimi na 20 m rowami, jest rozdzielona cypelkiem -"Ptasia Wyspa".
Na wyspie ogromny głaz narzutowy - pomnik przyrody.
Za zatok± zaczyna się wie¶ Błaskowizna ci±gn±ca się do końca jeziora. Założona
została jako Wólka Błaskowa ok. 1603 r. Na zachodnim, wysokim brzegu s± wsie
Mierkinie i Przełomka, założone w końcu XVI w. na pograniczu puszczy Mereckiej
i Przełomskiej.
Za nimi, nieco dalej od brzegu, wie¶ Hańcza. Między Mierkiniami i Przełomk±
w jezioro wciska się duży półwysep z wysok±, poro¶nięt± krzakami gór± (Leszczynowa
Góra). Za cyplem jest głęboka zatoka o łagodnych brzegach - teren dogodny do
biwakowania. Jezioro zwęża się przechodz±c w południow± zatokę. Z końca jej
wypływa rzeka Czarna Hańcza. Rzeka płynie teraz głębokim, kamienistym jarem,
ma bardzo silny spadek, liczne przeszkody w postaci głazów i gałęzi. Otoczenie
dzikie, głęboki jar, gęste zaro¶la. Na lewym brzegu - wie¶ Bachanowo. W pobliżu
utworzono w 1972 r. rezerwat "Głazowisko Bachanowo". Na powierzchni niecałego
hektara leży tu kilka tysięcy różnej wielko¶ci głazów narzutowych.
Za uj¶ciem strumienia Kuzikówki, rynna lodowcowa zwana przez geologów wisz±c±
dolin±, a przez miejscowych "Gaciska". Jest ona zawieszona kilka metrów nad
jarem rzeki.
W±wóz rozszerza się w dolinę o stromych, wysokich brzegach. Rzeka wije się ł±kami
i wpada do sztucznego stawu. Przy jego końcu - nieczynny młyn wodny - Turtul.
Przy młynie sporo miejsca na biwak; brzeg dogodny do k±pieli. Czeka nas przenoszenie
kajaków przez stawidła. Trzeba też pomy¶leć o biwaku, bo na dalszym odcinku
trudno o dogodne miejsce. Można wdrapać się na górę przy lewym brzegu. Widać
z niej urocz± dolinę i szereg ozów. Najsłynniejszy z nich - oz turtulski - ci±gnie
się wzdłuż doliny w postaci pagórkowatych wysp. Warto zwiedzić znajduj±cy się niedaleko "cyrk
lodowcowy". Jest to dolina otoczona amfiteatralnie wałem moreny, głębokiej na
30 m. Rozległa ta dolina ma najładniejsze drumliny - półksiężycowato wygięte
pagórki, usypane z naniesionego żwiru.
Od młyna płyniemy krętym korytem w¶ród grz±skich bagien około 0,5 km do mostku
na szosie. Za mostkiem dolina rozszerza się. Rzeka wije się długimi zakolami,
staje się szersza i głębsza. Brzegi dalej s± podmokłe. Po drodze mamy utrudnienia
w postaci licznych mostków i kładek. Dalej - na skraju lasku - wie¶ Okr±głe.
Bieg rzeki przyspiesza. Płyniemy skrajem podmokłego, ¶wierkowego lasu przeplatanego
olch± i brzoz±. W korycie głazy i korzenie. Ciekawe jest to le¶ne mokradło.
Pełno w nim leż±cych głazów, a tuż obok noga zapada się głęboko w błoto. Wilgoci
dostarczaj± liczne ·ródełka wody podskórnej. Rdzawy kolor wody wskazuje na występowanie
rudy darniowej, z której w XVII i XVIII w. mieszkańcy okolicy wytapiali żelazo.
Za lasem dolina ma już szeroko¶ć 3 - 4 km. Jest to pradolina Czarnej Hańczy
z okresu topnienia lodowca. Teren jest podmokły, przeważnie na podłożu torfowym.
Pozostało¶ć mchów polodowcowej tundry. Przy brzegach ¶lady kopania torfu w postaci
małych, głębokich do 3 m sadzawek.
Na lewym brzegu - wie¶ Zdrojczyszki. W XIX w. był tu rz±dowy (carski) folwark.
Wpływamy w gęste, ci±gn±ce się szerokim pasmem zaro¶la łozy, olchy i różnych
krzewów. Rojno tu od ptactwa. O zmierzchu lub o ¶wicie można tu także spotkać
piżmaki, a przy odrobinie szczę¶cia bobry. Od jeziora Hańcza przepłynęli¶my
już 17 km. Dalej brzegi staj± się nieco suchsze. Po lewej stronie mijamy wie¶
Potasznia. Najtrudniejszy odcinek mamy już za sob±. Most murowany na drodze
do wsi Bród Stary i Nowy. Czę¶ć rosn±cej tu dawniej puszczy zwana "kwater± przerosk±".
Po 2 km następny most drogowy.....wreszcie Suwałki. Czarna Hańcza ma tu brzegi
uregulowane, brak przeszkód wodnych. Kawałek dalej rzeka spada kaskadami po
licznych sztucznych, niewysokich progach. Przed nami wysoki most na trasie wylotowej
do Augustowa. Od startu przepłynęli¶my 36 km (od Turtula - 26).
Odcinek Suwałki - jez. Wigry.
Rozpoczynamy następny etap trasy. Po ok. 2,5 km mijamy browar, most kolejowy
i mostek drogowy oraz dawny młyn wodny. Po lewej stronie widać zakłady przemysłowe
i elewatory zbożowe. Dalej rzeka wije się przez podmokł± ł±kę. Po dalszych 2
km dolina zwęża się, zwiększa się spadek wody. Na lewym brzegu jest wie¶ Amernia,
gdzie w czasach kamedulskich w ku·niach wyrabiano miedzian± blachę i sprzęty
gospodarstwa domowego. Na prawym - pierwsze zabudowania wsi Sobolewo.
Na rzece pojawiaj± się płycizny. Około 7 km od skraju miasta - stawek i młyn
wodny w Sobolewie. Kajak trzeba przenie¶ć ok. 50 m. Poniżej młyna spadek wody
jest bardzo duży, niczym na górskich rzekach, występuj± liczne przeszkody w
postaci korzeni, pni i kładek. Rosn±ce nad brzegiem wierzby pochylaj± się nisko
nad wod± stwarzaj±c dodatkowe utrudnienie. Betonowy most na drodze Sobolewo
- Krzywe. Wpływamy na szerok±, bagnist± dolinę. Rzeka kapry¶nie meandruje. Nurt
uspokaja się, zwiększa się głęboko¶ć (miejscami do 3 m). Brzegi poro¶nięte s±
gęst± trzcin±. Gospodarzami terenu s± bobry.
Bobry
S± największymi
europejskimi gryzoniami, które - w wyniku wielowiekowej eksploatacji łowieckiej
i zmian dokonywanych przez człowieka w ¶rodowisku naturalnym - były zagrożone
wyginięciem w całej Europie. Objęte od kilkudziesięciu lat różnymi formami ochrony
(ochrona gatunkowa, ochrona rezerwatowa, hodowla, reintrodukcja) stopniowo odbudowuj±
swoj± liczebno¶ć i zasięg występowania. Na terenie Wigierskiego Parku Narodowego
populacja bobra jest liczna (ponad 300 osobników), będ±c wyj±tkowo atrakcyjnym
obiektem obserwacji dla naukowców, turystów i miło¶ników przyrody.
Wczesnym rankiem można tu spotkać króla tych lasów - łosia. Jesieni±, w dolinie rzeki, łosie odbywaj± bekowiska. Nie s± to zwierzęta zbyt płochliwe i przy spotkaniu z człowiekiem oddalaj± się wolnym krokiem. Przeciskamy się przez rosn±ce zaro¶la trzciny i wpływamy na ciche wody Zatoki Hańczańskiej jeziora Wigry. Od Suwałk przebyli¶my 17 km. Na biwak płyniemy do południowej czę¶ci zatoki, zwanej Zatok± Malinow±, gdzie jest pole namiotowe lub 4 km dalej do o¶rodka PTTK w Starym Folwarku.
Jezioro Wigry.
Jezioro Wigry jest największym zbiornikiem wodnym
Suwalszczyzny, kształtem tafli wodnej przypomina literę "S" o powierzchni 21,66
km kw. Leży na wysoko¶ci 132 m npm. Linia brzegowa liczy 75 km. Największa głęboko¶ć
- 73 m. Długo¶ć mierzona po liniach prostych - 18,5 km. Szeroko¶ć 250 - 2500
m. Składa się z trzech zasadniczych, otwartych zbiorników wodnych zwanych plosami.
S± to Ploso Północne, ¦rodkowe i Zachodnie czyli Wielkie. Dużo tu zatok, zatoczek,
półwyspów i wysp. Pochodzenie jeziora jest polodowcowe. Należy ono do typu jezior
rynnowo - wytopiskowych. Poszczególne jego czę¶ci różni± się charakterem, a
nawet kolorem wody. Woda czysta o zabarwieniu jasnozielonym w różnych odcieniach.
Dno nierówne mocno sfalowane, szczególnie na Plosie Zachodnim, gdzie występuj±
liczne mielizny. Szereg wysp zarówno pierwotnych, tzn. ukształtowanych razem
z jeziorem, jak i wtórnych czyli powstałych na skutek wynurzania się i zarastania
mielizn. Brzegi s± poro¶nięte trzcin± na 5 - 100 m. Przeprawiamy się przez jezioro
i l±dujemy na półwyspie przy dawnym klasztorze. Warto go zwiedzić i poznać jego
historię.

Klasztor Kamedulów
Zespół poklasztorny zakonu Kamedułów nad Wigrami należy - obok bazyliki sejneńskiej - do najpiękniejszych i najcenniejszych zabytków Suwalszczyzny. Pierwotnie półwysep, na którym leży klasztor był wysp±. Wzgórze klasztorne zostało czę¶ciowo sztucznie nadsypane i zabezpieczone murami oporowymi. Wyspa Wigry miała naturalny charakter obronny, toteż była zamieszkana przez który¶ ze szczepów plemiennych Jaćwingów.o zniknięciu w XIII wieku z areny dziejowej Jaćwingów tereny te znalazły się w obrębie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Na wyspie wigierskiej ksi±żęta litewscy pobudowali dwór my¶liwski. Go¶cił on poluj±cych w okolicy: księcia Witolda, Władysława Jagiełłę, Zygmunta Augusta.
Z inicjatywy króla Władysława IV dwór został gruntownie przebudowany i nabrał
cech pałacu my¶liwskiego. W 1667 roku Jan Kazimierz królewskim przywilejem ofiarował
wyspę zakonowi Kamedułów. W rok pó·niej król przekazał im w wieczysty fundusz
czę¶ć le¶nictw przełomskiego i perstuńskiego o ł±cznej powierzchni 300 kilometrów
kwadratowych. Uroczysta introdukcja czyli wej¶cie zakonników na teren nowych
wło¶ci nast±piła w roku 1668. Zakon pustelniczy kamedułówzałożył w XI w. Italii
¶w. Romuald. Do Polski sprowadził ich Zygmunt III Waza do walki z szerz±c± się
reformacj±.
Zamieszkali oni w my¶liwskim pałacyku i natychmiast przyst±pili do budowy ko¶cioła,
budynku klasztornego i zabudowań gospodarczych. Cało¶ć była budowana z drewna.
Założyli też pierwsze swoje wsie: Magdalenów (obecnie Magdalenowo) i Burdyniszki,
w których osadzili ogrodników i rzemie¶lników do rozbudowy kamaldoli (cało¶ci
budynków klasztornych). Równocze¶nie zakonnicy rozpoczęli eksploatację bogactw
puszczańskich. Zakładali kolejne wsie oraz różne obiekty przemysłowe.
Niebawem wszystko to zaczęło przynosić im olbrzymie dochody czyni±c klasztor
najbogatszym w Polsce. W drugiej połowie XVIII wieku w rękach kilkunastu wigierskich
braci znajdowało się: miasto Suwałki, 11 folwarków, 56 wsi, kilkana¶cie jezior,
60 ł±k ko¶nych, 6 młynów, 404 barcie oraz liczne gorzelnie, młyny, browary,
rudnie, smolarnie, popielarnie. Pracowało w nich 8452 poddanych.
W roku 1671 pożar doszczętnie strawił wszystkie obiekty wraz z ko¶ciołem, klasztorem
i dworem królewskim. Trzeba było kilkunastu lat, aby zebrać odpowiednie fundusze
na realizację niewspółmiernie okazalszego niż poprzednie przedsięwzięcia. Budowę
zespołu klasztornego realizowano najprawdopodobniej według planów przebywaj±cego
wówczas w Polsce włoskiego architekta Piotra Putiniego.
Obiekty zostały usytuowane na sztucznie podwyższonym wzniesieniu na dwu poziomach
zwanych górnym i dolny. Dominuj±cym akcentem cało¶ci była sylwetka ko¶cioła
pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Naj¶więtszej Maryi Panny, budowanego w
latach 1694-1745. Ko¶ciół zaj±ł zachodni± cze¶ć tarasu górnego. Zbudowany z
cegły i otynkowany; założony na rzucie krzyża - krótsze ramiona tworzyły kaplicę,
zakrystię i salę bractwa. Nad tymi pomieszczeniami wzniesiono wieże dwukondygnacyjne,
zwieńczone barokowymi kopułami.
Spadzisty dach pokryła miedziana blacha. Wystrój wnętrz był niezmiernie bogaty
i kunsztowny. Znajdowałosię w nim 9 ołtarzy. Ołtarz główny - ażurowy, o finezyjnej
snycerce - oraz dwa ołtarze przy prezbiterium wykonane były z dębu i pozłacane.
Na przedłużeniu północno-wschodniego narożnika wystawiony został refektarz (klasztorna
sala jadalna). Obok ko¶cioła znajdowały się domki pustelników, zwane eremami.
Poniżej klasztoru, za stajniami i budynkami gospodarczymi ci±gnęły się ogrody
i warzywniaki. W roku 1796 władze pruskie skonfiskowały cały maj±tek kamedułów,
a ich samych wypędzono w 4 lata pó·niej. Odt±d ko¶ciół pełnił funkcję parafialnego.
Wielokrotnie był niszczony podczas działań wojennych. Cały zespół klasztorny
był przez wiele lat odbudowywany po ostatniej wojnie ¶wiatowej. W latach pięćdziesi±tych odrestaurowano ko¶ciół, a następnie staraniem
Ministerstwa Kultury i Sztuki, eremy, domek furtiana i dalsze budynki.
Legenda wigierska
O siei wigierskiej i braciszku Barnabie, kucharzu kamedulskim
Brat Barnaba,
kucharz w zakonie Kamedułów miał kłopoty z przeorem, który pochodził z Włoch.
Nie smakowały mu ryby z jeziora Wigry. Marzyła mu się sieja z włoskich jezior.
Tak tym kulinarnym marzeniem zanudzał Barnabę, że ten pewnego razu zawołał:
“Już bym diabłu duszę zaprzedał, żeby tylko tę sieję dla przeora zdobyć!” Ledwie
wypowiedział te słowa, a tu przez otwarte okno wpada diabeł i oferuje swe usługi.
W ci±gu jednej nocy zobowi±zuje się - oczywi¶cie w zamian za duszę- dostarczyć
żyw± sieję. Barnaba godzi się, ale stawia warunek, iż ryba ma być przyniesiona
przed ¶witem. Wykalkulował sobie, że diabeł nie zd±ży w tym czasie dotrzeć do
Włoch i wrócić. A o ¶wicie kur zapieje, czarcia moc pry¶nie.
Cał± noc Barnaba chodził po korytarzach i zamartwiał się: “A co będzie, je¶li
diabeł zd±ży?” Spotkawszy przeora wyznał mu swój grzech. Zacz±ł więc przeor
rozmy¶lać nad sposobem uratowania duszy kucharza. Aż tu wielki szum słychać
z południowej strony klasztoru. Przed¶wit zaczynał różowić niebo. Pobiegł przeor
na wieżę, popatrzył przez okienko i ujrzał wielkie czarne straszydło. Przeor
złapał za sznury i zacz±ł bić w dzwony. Posłyszał diabeł ich dzwon i my¶l±c,
iż to dzwoni± na jutrznię uznał, że zakład przegrał. Zakl±ł siarczy¶cie ¶cisn±ł
rybę odbijaj±c na jej bokach odciski swoich szpon i ze zło¶ci± cisn±ł sieję
do Wigier. “Nie mam duszy Barnaby niech i on nie ma siei” - zawołał i odleciał.
W ten sposób przeor uratował duszę Barnaby sieja za¶ rozmnożył się w Wigrach
i na pami±tkę tego wydarzenia sieja wigierska ma na bokach czarne plamy, odcisk
szpon diabła.
Szlak po jeziorze Wigry.
Płyniemy na zachód trzymaj±c się prawego brzegu. Przepływamy pod
wysokim mostkiem dla pieszych widzianym z niewielkiego jeziora Leszczewek. Odpływ
położony jest między dwoma wzgórzami. Brzegi jeziora niskie, poro¶nięte trzcin±.
Główna czę¶ć letniskowej wsi Leszczewek leży przy drodze Suwałki - Sejny. Za
mostkiem, pod laskiem dogodny do k±pieli brzeg.
Dalej wie¶ Cimochowizna z domami ukrytymi w drzewach. Za cyplem szereg wtórnych
wysepek, podmokłych i zaro¶niętych olch±, to Cimochowskie Gr±dy. W prawo za
ostatni± wysp± wej¶cie do Zatoki Hańczańskiej zwanej Harcersk±. W końcu zatoki
·ródełko "miło¶ci". Bardziej na wschód brzeg poro¶nięty sosnowo - ¶wierkowym
lasem staje się coraz wyższy. Szeroki pas trzcin i kępy sitowia na mieliznach.
Gdyby¶my wyl±dowali, to za kawałkiem lasu napotkamy szereg le¶nych jeziorek
zwanych sucharkami. Szeroka zatoczka z przej¶ciem przez trzciny to "zimowa droga".
Tędy wiedzie trasa do klasztoru po lodzie. Grubo¶ć lodu przy ostrej zimie dochodzi
do 70 cm.
Brzegi jeziora zbliżaj± się z wolna do siebie. Przepływamy przez cie¶ninę. Po
prawej stronie - półwysep Wysoki Węgieł, po lewej Łapa. Mamy za sob± 10 km.
Przed nami Ploso ¦rodkowe, a po prawej Zatoka Wasilczykowska. Po lewej stronie
bagniste wysepki: Ostrów Brzozowy Szeroki, a za nim Długi. Cie¶nin± między półwyspami:
Łukaszowy Róg po prawej, Jurkowy Róg po lewej wpływamy na Ploso Zachodnie (największe).
Płyniemy wzdłuż brzegu północnego. Duża Zatoka Białczańska, a w ¶rodku zatoki
kanalik przepływowy na malownicze Jezioro Białe. Dookoła las. Brzegi prawi
wszędzie dostępne. Po¶rodku duża mielizna z piękn± ro¶linno¶ci± podwodn±. Woda
bardzo przejrzysta.
Wracamy na Wigry. Przy końcu zatoki Białczańskiej przej¶cie na jeden z sucharków.
Opływamy szeroki półwysep D±bek. Za cyplem - najbardziej malownicza Zatoka Słupiańska.
Możemy tu odpocz±ć i kupić żywno¶ć. Okr±żamy Półwysep Łysocha. Jezioro znacznie
zwęża się przechodz±c w dług± i trochę kręt± zatokę Ukleja, zwan± też Wigierki.
Las kończy się i widzimy zabudowania wsi Gawrychruda. W XVII w. prowadzili tu
Suchoccy "rudę na hrudzie". Nieco pó·niej kameduli założyli tu wie¶ Ruda Gabrycha.
Po prawej mostek drogowy. Można pod nim przepłyn±ć na trzy małe jeziora: Okr±głe,
dalej po 200 m krętej rzeczki Jez. Długie (1,9 km). Na jego ¶rodku przewężenie
zwane Kozi± Szyj±. Brzegi podmokłe, poro¶nięte mchem oraz skarlałymi ¶wierkami
i sosn±. Z północnej zatoczki rzeczk± Dłużank± dostajemy się na Jez. Muliczne.
Powierzchnia ok. 25 ha, kształt owalny. Miejsca dostępne do l±dowania i k±pieli
w czę¶ci północnej. Powrót na Wigry t± sam± drog±.
Powoli zbliżamy się do końca jeziora. Przystań żeglugi, domy i rzeczka płyn±ca
z leż±cego nieco wyżej stawu Płociczno. W samym końcu jeziora mała rzeczka ł±cz±ca
Wigry z typowym "oczkiem" Jez. Czarnym. Zbliżamy się do wsi Płociczno. S± tu
sklepy, gospoda "Pod Dębem" i przystanek. Od Starego Folwarku jeste¶my ok. 20
km.
Dalsza trasa wiedzie wzdłuż południowego brzegu jeziora. Brzeg jest wysoki,
pokryty lasem. Dno przy brzegu twarde, piaszczyste. Wpływamy na Ploso Zachodnie.
Między jego ¶rodkiem a południowym brzegiem szereg wysp pierwotnych: Walenciak,
Ordów, Ostrów i za nimi mała, podmokła, pokryta zaro¶lami wyspa Krowa. Ordów
ma kształt sierpa. Dwa wzgórza poł±czone s± niskim przesmykiem. Ostrów jest
jedn± z większych wysp jeziornych w kraju (dł.ok.1,5 km, pow.42 ha).
Za w±skim przesmykiem wyspa Krowa. Wracamy do południowego brzegu, do¶ć stromego.
Las kończy się. Mijamy wie¶ Bryzgiel. Założono j± na miejscu kamedulskiej smolarni
1727 r. jako czynszow± wie¶ ryback±. Płyniemy do¶ć w±skim pasmem wody między
wsi± a wyspami. Brzeg nieco obniża się. Kończy się zwarta zabudowa Bryzgla i
zaczynaj± się zabudowania Krusznika.
Pas trzcin nadbrzeżnych rozszerza się, liczne płycizny z bujn± ro¶linno¶ci±.
Opływamy półwysep Jurkowy Róg i dostajemy się na do¶ć w±ski akwen między wysp±
Brzozowy Ostrów a południowym brzegiem. Widać zabudowania wsi Zak±ty. Teren
koło wsi czę¶ciowo zalesiony. Dużo czarnej olchy. We wsi dwa jeziorka. Na terenie
przylegaj±cym do wsi jedno dogodne miejsce do l±dowania. Przed nami nieco po
lewej stronie Wyspa Kamień, a na wprost wej¶cie do w±skiej, długiej ok. 1 km
zatoki. Na brzegach, nieco wyżej zabudowania wsi Czerwony Krzyż. Istniała już
ona za czasów Augusta II jako pańszczy·niana wie¶ kamedułów. Pierwszy raz spalona
w czasie walk rosyjsko - niemieckich w pierwszej wojnie ¶wiatowej, odbudowała
się w okresie międzywojennym. Za okupacji służyła często za bazę zaopatrzeniow±
partyzantów.
Wracaj±c z zatoki podpływamy do Wyspy Kamień. Ma ona około 3 ha powierzchni.
Na wzgórzu dwa głazy narzutowe (st±d nazwa wyspy). Północny brzeg dostępny i
dogodny do k±pieli, ale często zatłoczony. Za wysp± duża Zatoka Wygorzel, zwana
również Piaski. Jest to najpiękniejsze na Wigrach miejsce do k±pieli.
Przepływamy ponownie między Wysokim Węgłem i Łap± i dostajemy się na Ploso Północne.
Przed nami widoczny ko¶ciół na Wigrach. Przesmyk ten jest zdradliwy dla mniej
do¶wiadczonych żeglarzy. Zmieniaj±ce często kierunek wiatry o silnych podmuchach
powoduj± liczne wywrotki. Las na wschodnim brzegu urywa się Na wzgórzach wie¶
Mikołajewo a za ni± Rosochaty Róg. Opływamy szeroki i daleko wysunięty półwysep
Rosochaty Róg. Przed brzegiem szeroki pas trzcin. Mała bagnista wysepka oddziela
jeziorko zwane przez rybaków "Portki".
Za półwyspem odchodzi na wschód duża zatoka. Z niej, u nasady półwyspu klasztornego,
wypływa Czarna Hańcza. My przecinamy zatokę, opływamy półwysep i wracamy do
bazy w Starym Folwarku. Przepłynęli¶my około 50 km. Musimy przenocować i nabrać
sił do następnego etapu. Następny nocleg będzie nie wcze¶niej, jak po 20-kilometrowej
trasie po Czarnej Hańczy.
![]()
Stary Folwark - Rygol.
Wyruszamy rano, by nie spiesz±c się dotrzeć do Wysokiego
Mostu. Po drodze brak dogodnych miejsc do biwakowania. Wypływaj±c z przystani
PTTK kierujemy się za widoczn± po lewej stronie przed klasztorem Mysi± Wyspę.
Tam w zatoczce przepływamy pod mostkiem na grobli wiod±cej do ko¶cioła i jeste¶my
na Czarnej Hańczy w jej wyj¶ciu z jeziora. Płyniemy pod wysokim mostkiem. Po
prawej stronie pomost i zabudowania Gospodarstwa Rybnego - Czerwony Folwark.
Dalej rzeka rozszerza się w jeziorko Postawelek. Jeziorko rozszerza się. Kierujemy
się na wprost, omijaj±c zaro¶nięt± mieliznę. Po lewej wie¶ Magdelanowo. Wyj¶cie
rzeki zaro¶nięte, ale rozpoznajemy je po pr±dzie i połamanych trzcinach i sitowiu.
Pół kilometra od wpływu most drogowy (uwaga na stare pale). Zaraz za mostem
tzw. "węgornia", czyli pułapka z metalowych ram i siatki na węgorze. Kajak trzeba
przenie¶ć lub ostrożnie przeprowadzić przez zagrody. Po lewej stronie, około
300 m - jezioro Dowcień. Dalej podmokłe ł±ki.
Z lewej strony, w oddali zabudowania wsi Burdyniszki. Rzeka jest dużo szersza
i głębsza niż przed jeziorem Wigry. Wije się licznymi zakolami. Samotny d±b
ogl±damy niemal ze wszystkich stron pokonuj±c w tym czasie ok. 3 km. Rozwidlenie.
Kierujemy się lewym korytem. Prawym - nurt przeciska się przez gęste szuwary,
ale kajak by utkn±ł. Płyniemy korytem w¶ród gęstych, wysokich zaro¶li. Mnóstwo
ptactwa. Jeżeli będziemy zachowywali się cicho, możemy spotkać się oko w oko
z czapl± siw± lub jej mniejszym krewniakiem b±kiem. Nazwa jego pochodzi st±d,
że zanurzaj±c w błocie swój długi cienki dziób wydaje głos podobny do buczenia
b±ków. Kr±ż±ce nad głow± rozkrzyczane czajki wskazuj±, że jeste¶my na ich terenach
lęgowych.
Brzeg staje nieco suchszy. Pojawiaj± się zabudowania wsi kamedulskiej Maćkowa
Ruda, założonej w XVII w. (nazwa jej pochodzi od imienia rudnika Macieja Milewskiego).
Dopływamy do mostu drogowego na szosie Suwałki - Żubrówka - Giby. Przepłynęli¶my
13 km. Za mostem brzegi wznosz± się, ale przy samym korycie pozostaj± podmokłe.
Więcej jest tu miejsc dogodnych do l±dowania. Na lewym brzegu - wie¶ Buda Ruska,
dawniej zamieszkiwana wył±cznie przez Rosjan ("starowierców").
Wreszcie po 20-kilometrowej wędrówce widzimy wysoki most drogowy i nieduż± wie¶
Wysoki Most, założon± w pocz±tkach XVIII w. Za mostem skręcamy w lewo, na skraju
lasu - zaciszna stanica PTTK i obok w lesie pole namiotowe. Wie¶ ma poł±czenie
autobusowe z Suwałkami i Sejnami. Można st±d zrobić wypad do wsi Pogorzelec,
by obejrzeć z zewn±trz ¶wi±tynię staroobrzędowców - "molennę". Stanowi ona ciekawy
zabytek architektury drewnianej z XIX w. (od stanicy 4 km).
Puszcza Augustowska.
Brzegi porastaj± gęste bory sosnowo-¶wierkowe
z domieszk± drzew li¶ciastych na terenach bardziej wilgotnych. Rzeka przebija
się przez las, dziel±c się często na kilka odnóg. Koryto rozszerza się miejscami,
a wtedy uważać trzeba na liczne płycizny i zwały drzew leż±cych w wodzie. Widzimy
polanę. Po lewej stronie wie¶ Studziany Las. Można tu jeszcze spotkać w drewnianych
chatach pięknie rze·bione okiennice i ganki.
Nieco dalej po prawej duża wie¶ Sernetka. Rzeka wije się zakolami. W korycie
pojawiaj± się w¶ród płycizn miejsca głębsze - "jamy". 9 km od Wysokiego Mostu,
na prawym brzegu mała wie¶ Gulbin, na jej końcu le¶niczówka, a prawie naprzeciw,
na lewym brzegu miejsce dogodne na biwak (za zgod± le¶niczego). Las oddala się
teraz od brzegów. Po lewej duża i długa wie¶ Tartaczysko. Przed ni± most kolejowy
(kolejka le¶na) i drogowy, za mostem sklep. Krętym, szerokim i zaro¶niętym korytem
między ł±kami docieramy do szosy Sejny - Augustów.
Na lewym brzegu wie¶ Fr±cki - "ruda" Franciszka Milewskiego (Fr±cka) z XVII
w. We wsi sklep, przystanek autobusowy. Na prawym brzegu wie¶ Głęboki Bród -
siedziba nadle¶nictwa. Po lewej stronie, w obrębie wsi - uj¶cie rzeczki Wier¶nianki.
Można ni± pod pr±d (bardzo leniwy) przedostać się do grupy jezior Gibiańskich.
Szlak licz±cy 20 km prowadzi przez piękne partie Puszczy, ale jest bardzo trudny
ze względu na płycizny, zwały itp.
Las "wraca" nad rzekę. Po prawej, na płaskowyżu, stanica PTTK - Fr±cki, domki
campingowe, stołówka i duże pole rzeka płynie przez podmokłe ł±ki, poro¶nięte
bujn± traw±. S± to Adamowe ٱczki - nazwa została z dawnych "wchodów" puszczańskich
na sianokosy. Koryto niesłychanie kręte. Często wyprzedzaj±cy nas o kilometr
kajak widzimy z odległo¶ci kilkunastu metrów. Wyra·ne ¶lady bytno¶ci bobrów.
Po 9 km od stanicy, po lewej stronie wie¶ Okółek, na terenie dawnej barci Rakowiczów.
Przed mostem drogowym - sklep. Na prawym brzegu, dalej od rzeki, wie¶ Strzelcowizna.
Za Strzelcowizn± wie¶ Hańcza, za ni± le¶niczówka Łoski i most drogowy. Po lewej
wie¶ - Dworczysko. Las "podchodzi" do samej rzeki. Brzegi wysokie i do¶ć strome.
Dolina rzeki zwęża się i meandruje. Otoczenie staje się dzikie. Po 18 km od
Fr±cek, po lewej stronie, kępa majestatycznych dębów. 200 m dalej, po prawej
- pomost i na górze stanica PTTK - Jałowy Róg. Rzeka otacza zakolem cał± stanicę.
Od stanicy można wybrać się na piesz± wycieczkę do puszczańskich jezior. Dróżk±
od dębów idziemy na północny wschód niecałe 2 km. Jezioro Płaskie - owalne w
kształcie, pow. 55 ha, głęboko¶ć ok. 15 m. Brzegi nieco podmokłe, ale dostępne,
długie płycizny. 300 m na północ jez. Krejwelanek - 7 ha, 7 m głęboko¶ci, w±skie
i długie. W pobliżu północnego brzegu był w latach 1943 - 44 obóz oddziału partyzanckiego
AK. Dowodził nim Witold Pielecki - "Żwirko".
700
m od Krejwelanka, na wschód, id±c wzdłuż małej rzeczki, napotykamy za traktem
Rygol - Giby Jezioro Brożane (powierzchnia 50 ha, głęboko¶ć 25 m). Za jeziorem
najdziksza czę¶ć Puszczy z tokowiskami głuszca i cietrzewia, a także gniazdami
czarnego bociana. Wracamy do stanicy i płyniemy dalej. Po dwóch kilometrach,
na polanie, duża wie¶ Rygol. Rzeka rozwidla się. Lewe koryto płynie przez wie¶
, Jeziorko Głębokie, do granicznego jeziora Szlamy przy wsi Muły (6 km). Ten
odcinek rzeki nazywa się Szlamica. My płyniemy ramieniem prawym i za mostem
po 100 m dopływamy do Kanału Augustowskiego.

Powstał w 1824 - 1839 (z przerw± trzyletni± w czasie powstania listopadowego). Miał stanowić ogniwo drogi wodnej od Wisły do portów Łotwy. Przyczyn± jego budowy była wojna celna Prus z Rosj± i Królestwem Polskim. Zamierzano omin±ć w wywozie towarów, pruski wówczas Gdańsk. Kanał poł±czył Biebrzę z Czarn± Hańcz±. Tym samym uzyskano poł±czenie Wisły z Niemnem. Dalszych poł±czeń nie budowano, ponieważ Prusacy ust±pili i obniżyli cła. Kanał miał znaczenie wył±cznie lokalne, a obecnie turystyczne. Projekt całkowity sporz±dził Ignacy Pr±dzyński, wówczas podpułkownik wojsk inżynieryjnych. On też rozpocz±ł budowę. W latach 1826 - 29 był więziony za przynależno¶ć do Towarzystwa Patriotycznego. Pracami kierował wtedy gen. Mattelski. Poszczególne odcinki wykonywali oficerowie wojsk inżynieryjnych.

Kanał prowadzi obecnie od wsi Dębowo przy Biebrzy dolin± rzeki Netty, wykorzystuj±c
czę¶ciowo jej koryto, do Augustowa. St±d przez augustowskie jeziora i sztuczny
przekop do działu wodnego przy Suchej Rzeczce. Dalej prowadzi na wschód przez
ci±g jezior do Rygola, gdzie wchodzi w koryto Czarnej Hańczy. Ostatni odcinek
stanowi ponownie sztuczny przekop. Kończy się ¶luz± w Niemnowie. Długo¶ć całkowita
kanału wynosi ok. 102 km, z tego 20 km znajduje się po stronie byłego ZSRR.

Materiał do jego budowy, jak cement i czę¶ci metalowe, został dostarczony przez
zakłady K. Brzostowskiego w Sztabinie. Kanał Augustowski, jako pomnik polskiej
my¶li technicznej, został uznany za zabytek klasy krajowej. Jest obecnie atrakcj±
turystyczn±. Różnice poziomów pokonuje się dzięki 18 ¶luzom (4 na terenie byłego
ZSRR), na każdej jest tablica po¶więcona jej budowniczemu.
Z Rygola możemy zrobić 10- kilometrow± wycieczkę kanałem w stronę granicy państwa
do ¶luzy Kurzeniec. Trasa ładna i do¶ć łatwa. Na wycieczkę przeznaczamy jeden
dzień.

Z Rygola kanałem skręcamy w prawo. Płyniemy lasem, po kilkuset metrach - ¶luza
Sosnówek. Zbudował j± 1828 r. por. Jodko. Wznosimy się o 2,5 m. Kawałek malowniczej
trasy i polana za wsi± Mikaszówka. We wsi ¶luza (ponownie o 2,7 m w górę), przy
niej sklep, przystanek autobusowy (trasa Rudawka - Augustów). Płyniemy przez
małe rozlewisko, czę¶ć kanału i jeziorko Mikaszówek, małe ¶ródle¶ne, o niedostępnych
brzegach. Z zachodniej jego strony krótkim ponownie odcinkiem Kanału wpływamy
na jez. Mikaszewo, najładniejsze chyba na całym szlaku Kanału. Jego powierzchnia
wynosi 1,28 km kwadratowego, długo¶ć 3,8 km, głęboko¶ć sięga do 15 m. Brzegi
s± dostępne, poro¶nięte sosnowym lasem. Na polanie le¶niczówka.
Ok.
2 km na południe od le¶niczówki leży rezerwat "Starożyn" o pow. 183 ha. Stanowi
on relikt Puszczy o mieszanym drzewostanie.
Płyniemy
jeziorem na zachód. Wpływamy na Kanał. ¦luza Perkuć. Różnica poziomów 2,4 m.
Budował j± por. Pędzicki w latach 1827 - 28. Wpływamy na Jez. Krzywe - pow.
22 ha, głęb. 6 m. Kanalikiem pod mostkiem możemy dostać się na leż±ce w jego
obrębie jeziorko Kruglak (20 ha, 4 m głęb.). Bogata ro¶linno¶ć wodna i bagienna.
Rzadkie gatunki mchów i turzyc. Stanowiska starego boru sosnowo - ¶wierkowego.
Powierzchnia - 64,5 ha.
Za Jez. Krzywe, ¶luza Paniewo - dwukomorowa różnica poziomów 6,5 m. Budował
j± por. Horain. 2 km na południe od Paniewa- rezerwat "Mały Borek" o pow. 90,5
ha. Porasta go ¶wieży i wilgotny bór, w ¶rodkowej czę¶ci znajduje się torfowisko
wysokie ze skarlał± sosn±. S± tu również tokowiska głuszca. Po około 100 m Kanału
- Jez. Paniewo (pow. 40 ha, głęb. 12,5 m). Pocz±tek wsi Płaska, dawnej smolarni
z XVII w.

Dłuższy odcinek Kanału (ok. 1 km). Brzegi s± bezle¶ne. Wpływamy na leż±ce w
dolinie Jez. Orle (pow. 27 ha, głęb. 5 m). Po lewej stronie nadal wie¶ Płaska,
po prawej Gorczyca. W 1668 r. Stanisław Gorczycki założył tu za zgod± Jana Kazimierza
"rudę". Krótki odcinek Kanału i ¶luza Gorczyca. Budował j± w 1828 r por. Szultz.
Ostatni raz wznosimy się o prawie 3 m. Jezioro Gorczyckie - pow. 38 ha, głęb.
3,5 m. Liczne płycizny i kępy ro¶linno¶ci wodnej. Brzegi przeważnie podmokłe.
Na jednym suchszym miejscu po lewej stronie pole namiotowe i stanica PTTK -
Gorczyca.
Ponownie
Kanał. Płyniemy długim przekopem - 7 km. Brzegi suche, umocnione faszyn±. Dróżk±
wzdłuż Kanału szły kiedy¶ konie, ci±gn±c łańcuchy tratew. Teraz robi± to małe,
ale mocne holowniki. Po 2 km od stanicy - wie¶ Czarny Bród. Po prawej uj¶cie
Suchej Rzeczki - kanaliku doprowadzaj±cego wodę z jez. Serwy. Jeste¶my na dziale
wodnym Wisły i Niemna. St±d obowi±zkowa wycieczka na jez. Serwy wspomnianym
Kanałem. Płyniemy ok. 2 km pod niezbyt bystry pr±d. Drzewa nad nami tworz± tunel.
Kajaki przenosimy przez jaz (50 m) i jeste¶my na jeziorze Serwy. Ma ono powierzchnię
4,6 km kw., długo¶ć 6,5 km, szeroko¶ć 200 - 1400 m, głęboko¶ć 42 m. Czysta,
bardzo przejrzysta woda. Brzegi w większo¶ci dostępne, pokryte sosnowym lasem.
S± tu trzy wyspy: pierwsza od południa - Sosnowa, dł. 1 km, szer. 200 m, pagórkowata.
Druga - Lipowa - niska, mała, ale o piaszczystym brzegu, poro¶nięta drzewami
li¶ciastymi. Trzeci wyspa - Dębowa - duża, ze wzgórzem, na niej stanica PTTK
Serwy. Obok, na brzegu zachodnim znajduje się wie¶ Serwy, w niej sklep.
St±d wyprawy kajakowe przeprawiane s± l±dem do odległego o 16 km Bryzgla. Droga
wprawdzie kilkugodzinna, ale cały prawie czas wiedzie przez Puszczę.
Wracamy na Kanał i płyniemy w kierunku zachodnim. Ponownie widzimy wspaniały,
sosnowy las. Na brzegach dużo jagód i malin. 5 km od Suchej Rzeczki - małe rozlewisko
i ¶luza Swoboda. Zbudował j± kpt. Lelewel. Pierwszy raz obniżamy się o 1,8 m.
Za ¶luz± - jez. Studzieniczne - 2,5 km kw. powierzchni, długo¶ć 3,4 km, głęboko¶ć
30 m. Za cyplem na południowym brzegu, stanica PTTK Swoboda i pole namiotowe.
Płyniemy na zachód. "Wysepka" na której znajduje się kapliczka klasycystyczna
jest półwyspem, gdyż już w XIX w. usypano grobelkę, ł±cz±c± j± z l±dem stałym.
W XVIII w. było tu miejsce kultowe. Okoliczna ludno¶ć umie¶ciła na wyspie obraz
Matki Boskiej i odbywała do niego pielgrzymki. Zwalczali to wigierscy kameduli
chc±c, by jedynym miejscem kultowym był ich klasztor. W 1770 r. zamieszkał na
wyspie pustelnik - Wincenty Murawski, były oficer wojsk polskich. Leczył on
ludzi, udzielał potrzebuj±cym porad, nic też dziwnego, że nasilenie pielgrzymek
wzmogło się. Po jego ¶mierci na wyspie wzniesiono kapliczkę. Obok jest studnia,
z której woda, jak wierzono, posiadała własno¶ci lecznicze. Id±c od kaplicy
grobl± napotykamy pomniki przyrody: ponad 500-letni d±b i nieco młodszy jesion,
o ciekawie rozbudowanym nad ziemi± systemie korzeniowym. Za nimi drewniany ko¶ciół
wystawiony 1845 r. przez Szymona Andruszkiewicza z Pawłówki. Wewn±trz - ciekawe
ozdoby i żyrandole z rogów jeleni i łosi. Obok wie¶ Studziniczna.
Za ko¶ciołem, po lewej stronie, rzeczk± pod mostkiem drogowym można przepłyn±ć
na w±ski, długi, płytki i zaro¶nięty staw Wojciech. Ci±gnie się on za szosę
Augustów - Sejny do wsi o tej samej nazwie. W XVII w. była to "ruda na Królewku".
Krótkim odcinkiem Kanału z północno-zachodniego końca jeziora dopływamy do ¶luzy
Przewię· we wsi o tej samej nazwie. Obniżamy się o 0,8 m. Za ¶luz± (budował
por. Schultz) - most na szosie Augustów - Sejny.
Wpływamy na Jez. Białe - powierzchnia 4,85 km kw. długo¶ć 6,2 km, głęboko¶ć
30 m. Brzegi dostępne, piaszczyste, poro¶nięte sosnowym lasem. Nazwa wywodzi
się od piaszczystych brzegów i czystej toni. Woda przybiera kolor biały w dni
pochmurne, w słoneczne jest seledynowa.
Płyniemy
na zachód. Po lewej, między drzewami, widać zabudowania wsi Wojciech. Z prawej
strony, w jezioro wrzyna się w±ski, piaszczysty półwysep Ostry Róg. Po lewej,
za półwyspem Lisi Ogon, spora zatoka pełna pni drzewa. Przy niej, na brzegu,
tartak Lipowiec. To już obręb Augustowa. W zachodniej czę¶ci szeroki półwysep
dzieli jezioro na dwie zatoki. Po lewej stronie - Wojskowy Dom Wypoczynkowy.
Przed wojn± był tu Oficerski Yacht Club, którego członkiem był m.in. prezydent
Mo¶cicki. W przystani stał stale jego jacht w pełnej gotowo¶ci. W pobliżu dawne
koszary 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. St±d przedwojenna nazwa jeziora - Krechowieckie.
Płyniemy obok wyspy za praw± zatokę. W jej końcu pocz±tek rzeczki Klonowicy,
zwanej też Cich± Rzeczk±. Jest ona do¶ć szeroka i głęboka, ale chyba najkrótsza
w Polsce - 800 m. Przepływamy pod mostami kolejowym i drogowym na trasie do
Suwałk. Jeste¶my już na jeziorze Necko (pow. 4,11 km kw., dł. 5,5 km, szer.
0,7 km, głęb. 25 m). Z prawej strony cypel oddzielaj±cy je od jez. Rospudy,
z lewej przystań Domu Wycieczkowego PTTK. Tam dobijamy. St±d robimy wycieczkę
piesz± do ¶ródmie¶cia Augustowa.