Menu   Wyprawy  


Paniewo
¶luza Paniewo, dwukomorowa
Najpiękniejsze miejsce na Suwalszczyźnie - no, może jedno z najpiękniejszych. Jeździmy tam już od 1984 roku  - i zawsze jest piękne [panorama obejmuje widok w stronę wsi Płaska].
Czasami mokre, ale zawsze pachnie żywicą. Poniżej górne wrota śluzy Paniewo - dwukomorowej, największej na Kanale Augustowskim.
Kanał jest majstersztykiem dawnej sztuki inżynierskiej Polaków.
Szczegółowe informacje w linku. Nasza Baza położona jest i przy kanale i przy jeziorze Paniewo.
W najbliższej okolicy jest wiele ciekawych miejsc, wartych zobaczenia.  
Tutaj jacy¶ kajakarze ¶luzuj± się - latem dziesi±tki kajaków płyn± t± tras±. Pętla Czarnej Hańczy jest ulubionym szlakiem wszystkich pragn±cych ujrzeć jeszcze dzik± przyrodę. Siedz±c na Bazie codziennie widzimy setki kajaków płyn±cych do Augustowa.
Kilkana¶cie lat temu było jeszcze bardziej dziko. Wokoło były bindugi, flisacy codziennie ¶luzowali tratwy w stronę augustowskiego tartaku.
Teraz już tego nie ma - ciężarówki s± szybsze - znowu ekonomia wygrała z romantyzmem...
¶luzowanie kajaków, komora dolna
Naszym miejscem pobytu jest Baza - kiedyś była to baza Studenckiego Klubu Turystycznego Kajak z Łodzi, potem Stowarzyszenia Ekologiczno Turystycznego Kajak, a ostatnio Almatur Łódź. Jedno co się nie zmieniło od lat -  ciągle przyjeżdżają nasi znajomi ze studiów, dzieci naszych znajomych i nasze, dzieci dzieci naszych znajomych....
Przy okazji pozdrawiamy wszystkich naszych bazowych znajomych - Pipów, Koniów, Ćwirków, Rybów, Mazurków, Łosiów, Piechów i setki innych...
Baza leży na cyplu, przy wylocie Kanału Augustowskiego na jezioro Paniewo.
Klub Kajak, od którego rozpoczęła się historia Bazy, od lat miał sztandarową imprezę - pobyt na tratwach. Jest to świetne miejsce, gdzie można zweryfikować swoje pojęcie o pływaniu i o wiosłach..

Kiedyś tratwy pływały po jeziorze Białym, Necko, Rospuda - obecnie "parkują" na jeziorze Paniewo, robiąc tylko krótkie rejsy..
Młodzież już nie taka jak kiedyś - musi mieć wygody, najlepiej silnik elektryczny, wiosłami nie chce się pracować, etc...

Obok śluza Paniewo, dwukomorowa, różnica poziomów > 6 metrów. Śluza w roku 1974  przeszła generalny remont - wymieniono mury w komorach, wstawiono nowe wrota. Kiedyś, od początku moich studenckich czasów  "śluzowym" był Romek. Lubiliśmy z nim siadać na śluzie, przy piwie, gadając o lokalnych zwyczajach, komentując przepływające spływy. Czasami cos wyrzeźbił dla nas. Niestety, miał zbyt słaby charakter, i tak jak wielu miejscowych zbyt mocno otarł się o alkohol co skutkowało zmianą śluzowego. Niemniej gdy co roku zawitamy w Paniewie, zawsze można spotkać Romka i powspominać z nim nasze dawne, studenckie lata i niesamowite imprezy jakie się w Paniewie odbywały - np. śluzowanie wpław [dosyć duże wyzwanie, i w obecnych czasach już nie do zrealizowania.
To, co zawsze ciągnie do Paniewa to ludzie...

Zaczyna się zwykle od ogniska, po przyjeździe [oczywiście najpierw trzeba zdążyć rozbić namiot]. Jak ognisko to piwo, gitara i śpiewy do rana.

Rano koło południa tradycyjne wesołe śniadanie, gdzie przy piwie i ewentualnie innych napojach podsumowuje się ognisko.
Po południu jakiś zbiorczy posiłek typu uzbierane w lesie grzyby, jajecznica, leczo, etc.
Standardowym procesem na bazie jest proces suszenia...puszek.

Tak nam po prostu wpadło do głowy w tym roku aby puszek do kosza nie wyrzucać mokrych, lecz je wcześniej wysuszyć. Chyba dobra, ekologiczna inicjatywa.

Po sjeście jest czas na dyskusje o najważniejszych sprawach w bieżącej polityce...
A pod wieczór wypada iść zapolować na coś do ogniska....

I znowu ognisko, i cykl powtarza się przez cały pobyt... Nic chyba bardziej nie relaksuje od stresującej pracy niż pobyt w Paniewie.

 


Poniżej trochę migawek z Kanału Augustowskiego - kiedyś je szerzej opiszę...

 

¶luza Paniewo

 
komora dolna od strony jeziora Krzywe

¶luza Paniewo - komora dolna